niedziela, 10 lipca 2011

Ajm szafylynn on maj byrsdej



Urodzinowy wyjazd nadjeziorny totalnie na plus :) Nie przeszkodziło mi to, że moi znajomi, którzy pierwotnie mieli ze mną jechać dali dupy po całości. Nie chcę mi się nawet o tym mówić, bo szkoda słów. Oni mają wyjebane, ja też mieć wyjebane będę.
Pojechałam z moją K., która zgarnęła swoją M., M. wzięła chłopca swego i kierowcę. Teoretycznie jedynie. Oprócz butelek whisky w liczbie 2, kierowca, zwany dalej J. został głównym prezentem. Biedna K. nie miała gdzie spać :P Whisky wypita, urodzinowy toast wzniesiony, popółnocny spacer i kąpiel jeziorna zaliczony. Uroczy powrót pod górę do domku pokonany :) Mam pięknie pachnącą koszulkę, ponieważ 'kolega' J., w zamyśle mający być następnodniowym kierowcą nagrzmocił się najbardziej. Ja tam nie narzekam, bo dobranoc i dzień dobry było bardzo miłe :) Wielkie dłonie, +180 cm, cudne oczy i fantastyczny zapach :) Ah i oh :) Nawet jeśli moja przyjaciółka miała okazję podziwiać zwykle zakryte atuty anatomii. Panowie stanęli na wysokości zadania (dosłownie i w przenośni) i oprócz pewnych wydarzeń, które zostają przeze mnie ocenzurowane zajęli się wymianą butli z gazem, bo ja raz na jakiś czas lubię udawać damę w opałach :)

12 komentarze:

Marta on 10 lipca 2011 21:57 pisze...

hehe uwielbiam twój styl relacjonowania:) dobrze że się udało

eM. on 11 lipca 2011 15:36 pisze...

ehh znajomi... dobrze,ze mimo wszyzstko bylo fajnie :)

Marteniczka on 11 lipca 2011 16:30 pisze...

Yhm ... czyli urodzinowo poszalałaś ;p Brawo ! :)
Spóźnione sto lat !!! :***********************************************

Marteniczka on 11 lipca 2011 17:24 pisze...

Na pewno prezenty,litry alkoholu, mizianie-przytulanie ...;p ... i cóż jeszcze ? ploty, może ?
pokaż prezenty ! co fajnego dostałaś ? :D

Marteniczka on 11 lipca 2011 17:39 pisze...

Osz Ty !!!Niegrzeczna ;p
Czyli któryś z panów postanowił na urodziny dać siebie całego ? ;p No bosko ! :D

Marteniczka on 11 lipca 2011 17:42 pisze...

A o co się założyły ? ;p

Marteniczka on 11 lipca 2011 17:55 pisze...

Burżujki ;p ;p ;p
A dowodem co było ? zużyta prezerwatywa ? :))))))))

Marteniczka on 11 lipca 2011 18:02 pisze...

Szalone !!!
Zajedź kiedyś do Katowic jak znowu zawitam na Śląsk :)))

ilonka on 12 lipca 2011 10:11 pisze...

już sobie wyobrażam ten fantastyczny zapach o poranku z wieczornego whisky;D

Marteniczka on 17 lipca 2011 11:30 pisze...

Nominowałam Cię do nagrody :)

Paula B pisze...

zapraszam na mój nowy blog:) http://paulab.blog.iwoman.pl/

Marteniczka on 31 lipca 2011 19:46 pisze...

To ja w takim razie zaopatrzę się w jakiś kask. Bo nie od Ciebie jednej dostanę ;p

Prześlij komentarz

 

Ginger-Charlotte Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice