sobota, 12 marca 2011

Party version of me is baack.


Olcia i jej really bad choices miały w weekend swój come back.
Damn, damn, damn.

Nie wiem czy do końca bad choices. Nie wiem. Nic nie wiem. Znów. Kurwa. Nic. Nie. Wiem. A niestety wygląda na to, że wszystko zależy ode mnie. Gdzie jest moja intuicja jak jej potrzebuję.

Imprezowy zwierz powrócił do łask. A raczej kwota $ na moim koncie pozwoliła mu się obudzić ze snu bankrutowego. Co oczywiście łączy się z panem z przeszłości. Sigh.

Kupiłam dziś new shoes. Piękne. Obcas. Kwiatuszki.
Szukając butów weszłam do HD. Prawie mnie cofnęło.
M.
Więc co Olcia zrobiła?
Freak out.

I spierdoliła ze sklepu.

Po czym na szczęście udało mi się dogadać z moim mózgiem. Wróciłam. M. dalej szuka butów. Ja udaję, że też szukam. Tak naprawdę szukałam, ale byłam tak wytrącona z równowagi, że nie bardzo rejestrowałam to co dociera do mojego mózgu.
Koniec końców. M. mnie zauważył. Jego mamucia stopa nie może znaleźć conversów. Jakby był mało hot bez conversów. Srsly. Pochodzilismy po galerii, pośmialiśmy się... Sigh... Dalej uważam, że ten idiota (W. nie M.) coś mu nagdał (M.). Damn you. I tak jestem z siebie dumna. Jeszcze kilka miesięcy temu bym spierdoliła i nie wróciła. A potem bym sobie wyrzucała. A tak szanse wzrastają. W każdym bądź razie tak mi się wydaje. Ale oczywiście mogłam źle odczytać body language i ukryte podteksty...

15 komentarze:

Marteniczka on 15 marca 2011 18:54 pisze...

Myślisz ? bo ja mam wrażenie,że przez te nerwy to coś spierdole i szybciej wrócę z Krk niż mi się wydaje :D
Coż ... gdybym miała kierować się jedynie Jego mową ciała tooo ... jest mój :D a ja Jego ! ;p
Aaaaaaa !!! Jarde for me, of course ? ;p

Marteniczka on 15 marca 2011 18:54 pisze...

*Jared !
boszzzz ...

Marteniczka on 15 marca 2011 18:55 pisze...

Ja czekam cały czas na moje pierwsze spotkanie z ex po rozstaniu ...jakoś intuicja mi mówi,że mnie to nie ominie ;p chyba,że wcześniej się wyprowadzę na Śląsk czy coś ... w każdym razie ja będę spierdalać :D

Marteniczka on 15 marca 2011 19:02 pisze...

Dawaj Jareda w wersji angry- nie widziałam :D
Sama się sobie dziwię,że mnie tak strach obleciał przed niedzielą ...ale trudno ! klamka zapadła :D Pogodę mi tylko załatw ;p

Marteniczka on 15 marca 2011 19:16 pisze...

Zdecydowanie korzystniej wygląda kiedy się uśmiecha :D

Marteniczka on 15 marca 2011 19:21 pisze...

Skąd Ty to bierzesz ? ;p masz rację ... Jared to Jared ! Boskość i tyle ;p
A ja właśnie na fejsie patrzę sobie na rozwalony łeb pana K. ;/ boszzzz... prawie mu mózg widać :D

Marteniczka on 15 marca 2011 19:26 pisze...

Cóż ... jeśli spojrzeć na to z tej strony ...hehe :D Zobaczymy jak będzie z niego w niedzielę korzystał ;p

Marta on 15 marca 2011 20:39 pisze...

ok ale ty buty pokazuj;)

eM. on 15 marca 2011 22:19 pisze...

buty pokaż!

Marteniczka on 17 marca 2011 21:57 pisze...

Yhm ... dobrze wiedzieć ;p zawsze to jakieś wsparcie ;p
Ale z pogodą to żeś zjebała :DDD

Marteniczka on 17 marca 2011 22:07 pisze...

To wiele wyjaśnia :> A pokażesz te piękności ?;p
Ja się pocieszam tym,iż ... ostatnio jak jechałam na Śląsk to też u mnie padało, na co się wkurwiałam, bo miałam świeżo wyprasowane włosy ...a na miejscu była już boska pogoda :D
o czym ten sen ? opowiesz mi ? :DDDDDDDD

Marteniczka on 17 marca 2011 22:11 pisze...

Ok ! wybaczam ! w dupę z pogodą !!! ;p hehe ...

Marteniczka on 17 marca 2011 22:26 pisze...

Nooo coś tam w sobie ma :DDD ale luz ...zostawiam Ci go ;p wolę brata ;p
jako nastolatka miałam słabość do perkusistów :D

Marteniczka on 22 marca 2011 12:02 pisze...

No co ???? ;ppp

Aśa :) on 24 marca 2011 20:24 pisze...

Fajnie się czyta Twoje posty. Jakieś przyspieszenie w nich odnajduję. Nie umiem tego do końca wyjaśnić ale pozytywnie mnie doładowują :)

Prześlij komentarz

 

Ginger-Charlotte Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice