środa, 16 lutego 2011

"In your mind, through your eyes, do you see It's the fantasy"






Oficjalnie dziś w południe Olcię napadła wizja wszystkich pięknych rzeczy, które zakupi sobie za pieniądze, które wreszcie, dla odmiany zacznie zarabiać, a nie tylko patrzeć jak odpływają z konta zaraz po tym jak na nie doszły.



Mam dwie prace. Nie pytajcie jakim cudem, bo cały mój powrót do poprzedniego miejsca pracy jest jednym wielkim zagmatwaniem, najważniejsze, że wreszcie przestanę liczyć gorsz do grosza. A że w gratisie będę musiała się użerać z dziwnie niedorobionymi ludźmi.

Byłam dziś w bibliotece mojej wiejskiej. I pani bibliotekarka prawie posikała się z radości jak zobaczyła, że najpierw przyniosłam jej trochę książek z mojej domowej biblioteki, raz na jakiś czas okazuje się, że mamy po 2 wydania jednej książki. Drugi biblioteczny orgazm przeżyła jak zobaczyła mnie wychodzącą z dwoma książkami po angielsku. Wcześniej nawet nie zwróciłam uwagi, że mają sekcję z językami obcymi :) Wzięłam Harry Potter & the Deathly Hallows. Od dłuższego czasu kusiło mnie, żeby przeczytać w oryginale. Teraz wreszcie mam okazję. Druga w kolejce jest Jane Eyre :)




See u next time.

Jak zapewne zauważyłyście zostałam uzalezniona od tumblr...
Nie mogłam się zdecydować co do muzyki na dziś, więc daje dwie :)






And btw, moja matka mnie dziś zabiła. Przejeżdżałyśmy ulicą Q. (FYI teoretycznie został dawno zapomniany i pogrzebany w podziemiach pamięci). Pokazuje matce dom, gdzie mieszka i mieszkanie jego/jego brata 300 metrów dalej. Reakcja?

M:Nooo, jak do takich włości jeszcze jest dobry w łóżku to nic dziwnego, że wolałaś się z nim wozić po nocach niż wyspać się jak normalny człowiek.

O:Był dobry w łóżku.

M:Za dużo informacji, ale dobrze wiedzieć, że wysoko celujesz. Dom, mieszkanie, samochód...

O:Trzy samochody

M:No tak, jeden Q., dwie nieruchomości, trzy samochody i cztery orgazmy. Dobrze, że przynajmniej o to, że sobie poradzisz w życiu nie muszę się martwić.

22 komentarze:

Martyna on 16 lutego 2011 20:57 pisze...

Twoja mama jest niemożliwa:D
A dlaczego ta pani z biblioteki tak się podnieciła,że wzięłaś Harrego po angielsku??
Ps:Co robi Blair??:P

Marteniczka on 16 lutego 2011 20:58 pisze...

Aaaaaa.... Jared puszcza do mnie oczko ;p ;p ;p juhuuuuuuu !!!
rozmawiasz z mamunią o swoich orgazmach ? ;p no pięknie ! ;p już ją lubię ! znaczy mamunię ...Ciebie zresztą też hłehłe ;p
To kobieta pracująca się z Ciebie robi- chylę czoła ! :)

eM. on 16 lutego 2011 21:15 pisze...

haha jaki dialog :D
ja z niecierpliwością czekam na wypłate...

eM. on 16 lutego 2011 21:23 pisze...

ja właśnie pierwszą wypłatą krótko się cieszyłam, bo kupiłam aparat i bilet do gr i pare pierdołek, no a ta przyszła obedzie się bez tak dużych wydatków :) wiec bede mogła bardziej poszaleć no i może dłużej ją będę miała :D

eM. on 16 lutego 2011 21:32 pisze...

noo ja mam tak samo, ale wiesz.. zawsze to lepiej miec 500zł na zakupy niż wydać jednorazowo na bilet ;D łudze się, że wszystkiego nie wydam hahah

eM. on 16 lutego 2011 21:42 pisze...

dokladnie :D ja w tym roku nie pracowalam, wiec zwrotu niestety nie dostane :P

Marta on 16 lutego 2011 23:38 pisze...

a może chcesz kod da Vinci po angielsku?

ilonka on 17 lutego 2011 07:07 pisze...

hehe, ale dialog pierwsza klasa;))

Ula Ssss.... on 17 lutego 2011 10:44 pisze...

jebłam i ja! normalnie niezła masz tą mamę;p :D

Marteniczka on 17 lutego 2011 15:34 pisze...

Wpadłam tylko sprawdzić czy Jared nadal puszcza do mnie oko ;p lol ! ;p

Martyna on 17 lutego 2011 19:00 pisze...

Jutro obejrzę,już w domu:)A w ogóle jak ten odcinek?Coś ciekawego czy nadal tak nędznie??
A to widzisz podnosisz poziom kultury na tej Twojej wsi,hehe:P

Marteniczka on 17 lutego 2011 20:11 pisze...

OMFG ! Padałam ! Umarłam ! i jestem w niebie !!! :)))))))))))))

Marteniczka on 17 lutego 2011 20:23 pisze...

Dżisus krajst ...ten uśmiech mnie rozbraja ;p

Marteniczka on 17 lutego 2011 20:51 pisze...

Zakłopotany Jared ! Bezcenne ;p
Nie noooo spać nie będę mogła ...te oczy ! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....:>

Martyna on 17 lutego 2011 21:45 pisze...

Aleś powiedziała,nie możesz zdradzić jakiegoś małego szczegółu??:P

Marteniczka on 18 lutego 2011 19:23 pisze...

Dziwne ! Niby trzech ich tam jest,a ja i tak widzę tylko jednego :DDDDDDD oł jeeeeee ...czuję Jareda moc :))))))

Marteniczka on 18 lutego 2011 20:12 pisze...

On jest chyba dumny z tego swojego kaloryferka ;p

MORE MORE PLEASE MORE !!!!!!! :>

Marteniczka on 18 lutego 2011 21:11 pisze...

Aż boję się zaglądać :DDD

Marteniczka on 18 lutego 2011 21:30 pisze...

Szalona !!! :**********************

Marteniczka on 18 lutego 2011 21:38 pisze...

Yhm ... a ja zaraz będę miała orgazm :DDDDDDD heheheheh ...nie nooo boski jest -co tu dużo mówić :D

Aśa :) on 19 lutego 2011 13:21 pisze...

Kurczę, nie mam Cię na swojej liście blogów. Czas to zmienić. :)
Ale masz mamę. Nie mogę :)))))))

Marteniczka on 20 lutego 2011 20:07 pisze...

http://media.photobucket.com/image/jared%20leto/sarachaotic/anigif.gif?o=196

Prześlij komentarz

 

Ginger-Charlotte Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice