środa, 24 lutego 2010

10 rzeczy, które...




Ponieważ Anna Maria mnie naznaczyła, to jedziemy:

10 rzeczy, które sprawiają, że czuję się szczęśliwa:



1. Moje koty - Mawros i Edward. Są totalnie urocze. Przytulają się, mruczą, miałczą. I generalnie całym swoim jestestwem stanowią czasem jedyny ciepły promyk w ciągu mojego dnia. Uwielbiam przytulać się do któregoś z nich i słuchać jak miarowo mruczy. Nic mnie tak nie uspokaja jak delikatne mruczenie, która spowodowane jest tym, że kociak jest zadowolony i szczęśliwy.

2. TwiFic (dla niewtajemniczonych - Twilight Fanfiction (dla jeszcze bardziej niewtajemniczonych - Wikiepdia służy pomocą )) Naprawdę, niektóre historie, które czytam są lepsze od najlepszej książki. TwiFic skupia tylu genialnych autorów (autorek), że jak się już zacznie to nie sposób z tym skończyć. Zwłaszcza, że od zawsze uwielbiałam czytać. Trudno mi w kilku słowach ująć czystą zajebistość TwiFic'ów. Mogę tu znaleźć wszystko, każdą kategorię. Od super angst do naprawdę genialnej komedii. Oprócz tego TwiFic to naprawdę wielka, że tak to ujmę "grupa społeczna". Nawet nie wiecie jakie to piękne uczucie, kiedy komentuję dany rozdział i dostaję odpowiedź od autorki. Dziewczyny, które to piszą mają wielki talent. Kilka z nich nawet zostało opublikowanych. Dodam jeszcze, że ja osobiście czytam to tylko i wyłącznie po angielsku, dzięki czemu przechodzimy właśnie do punktu numer 3.

3. Język angielski - Uwielbiam, kocham, ubóstwiam. Mogłabym czytać, słuchać godzinami i nie mam dosyć. W liceum miałam okres totalnej awersji do tego języka za sprawą nauczycielki, która miała nas daleko i głęboko, więc ucieszyłam się, że na studiach zakwalifikowali mnie do bardziej zaawansowanej grupy. Każdy mi zawsze powtarzał, że angielski jest ubogim jeżykiem. Bullshiiiit! Dopóki nie zaczęłam czytać fanficów nie zdawałam sobie sprawy ze świetności tego języka. Jest genialny. Dowodem na to jest fakt, że coraz częściej, np kiedy rozmawiam z moją mamą, wtrącam całe zdania po angielsku, bo akurat lepiej brzmi mi to po angielsku niż po polsku.

4. Przyjaciele - nie mam zielonego pojęcia gdzie bym teraz bez nich była. Miałam jeden bardzo czarny okres w moim życiu i gdyby nie oni to nie wiem jakby to się skończyło. Takich przyjaciół życzę każdemu. Sama też uważam się za dobrą przyjaciółkę. Czasem jest trudno, kiedy widzisz, kiedy ktoś Tobie bliski ma naprawdę kiepski moment w życiu i jedyne co chcesz zrobić to rozpłakać się razem z nim, ale ja zawsze trzymam się i robię co mogę, żeby pomóc znaleźć wyjście z sytuacji. Nic nie sprawia mi takiej satysfakcji, kiedy dowiaduje się, że jedno z rozwiązań okazało się pomóc w problemie.

5. Kawa - kawnia, kawusia, latte, cappucino. Zawsze i w każdej postaci. Uwielbiam zapach świeżo parzonej kawy. Mogłabym mieszkać w kawiarni. Nie wyobrażam sobie dnia bez choćby jednego kubka kawy (tak, piję kawę na kubki, bo po prostu szkoda fatygi do filiżanki).

6. Papieros - wiem, wiem. Większość z Was mnie za to zwyzywa, a przynajmniej porządnie opierdzieli, ale nic na to nie poradzę. Bo lepsze od kawy jest jedynie kawa z papierosem.

7. Jazda samochodem - tata uczył mnie jeździć odkąd głowa mi wystawała zza kierownicy. Więc chociaż prawo jazdy mam od 3 lat, to za kółkiem przesiedziałam wiele godzin. Uwielbiam docisnąć (z rozumem) pedał gazu, uwielbiam kiedy samochód robi dokładnie to o co go poprosiłam. Za żadną inną rzeczą tak nie tęsknie jak za moim starym Puntem, na którym uczyłam się jeździć. Moje pierwsze dziecko. Znałam każdą jego zachciankę, wiedziałam czego się po nim spodziewać. Naprawdę, pomimo tego, że miał już swoje lata i nie mógł poszczycić się wspomaganiem kierownicy, był genialny.

8. Perfumy, świeczułki - wszystko co ładnie pachnie. Wszystko dobieram pod względem zapachu. Od balsamu, czasem nawet po buty. Uwielabiam tą chwilę, kiedy w spokoju mogę rozkoszować się pięknym zapachem.

9. Mój sarkazm - potrafię sama siebie uszczęśliwić ciętą ripostą i zdziwionym wyrazem twarzy drugiej osoby. Sarkazm kieruje do wszystkich, ci, którzy mnie znają wiedzą, że taki mam sposób bycia, a reszta? Cóż, reszta albo się dostosuje do mojego stylu bycia, albo adieu! Czasem po prostu jestem taka przeszczęśliwa, kiedy uda mi się odpowiedzieć coś osobie, za którą nie przepadam, a nie ukrywam, że zdarza mi się nie lubić wielu ludzi. Uważam, że sarkazm i ironia są dowodem na całkiem niezły iloraz inteligencji, a lubię dowartościować się tą cechą :)

10. Muzyka - chociaż sama nie jestem uzdolniona w tym kierunku to niewiele rzeczy cieszy mnie bardziej niż odkrycie nowej, genialnej piosenki. Słucham głównie rocka, więc czasem lubię też powrócić do starych kawałków. Mogę wyczuć klimat tamtych czasów, posłuchać wspaniałych tekstów i ciekawych głosów. Muzykę zawsze dopasowuje do mojego nastroju. ZAWSZE. Po muzyce każdy, kto mnie zna jest w stanie określić jaki mam humor. Muzyka towarzyszy mi zawsze - kiedy siedzę w domu, jadę samochodem, idę pieszo lub też poruszam się środkiem komunikacji miejskiej (brrrrr), to zawsze albo mam słuchawki w uszach albo muzyka płynie z głośników.


O! proszę bardzo - moje szczęściarskie wypociny. Nominuję (mam nadzieję, że nic przy tym nie pokręcę)MartynęKlb, Marteniczkę i Pauli89.

Bo Chester i Cris Cornell są razem pure geniussssss

7 komentarze:

Marta on 24 lutego 2010 20:49 pisze...

podpisuje się pod punktem nr 5 8 i 9

MartynaKlb on 24 lutego 2010 20:57 pisze...

Nominowałaś mnie;)
Mówisz i masz;)

Ula Ssss.... on 24 lutego 2010 21:02 pisze...

za fajki bęcek w łeb! ;PPP
a poza tym - tak wiele rozumiem, podzielam :)
i faktycznie każda z tych dziesiątek jest inna... wnosi cos nowego, samej sobie przypomina sie ,o czym sie zapomnialo ;) czyli jednak wiele nas cieszy :)
kawa+koty+Edwardowe opowiesci --> tak jak fluk:) a nie napisalam o tym :)
szczesciary z nas ;)
i dawaj do w-wy :) bo chcę Cię poznać ;*

Ula Ssss.... on 24 lutego 2010 21:13 pisze...

uzupełnienie pełne ;))))
ha ha no a Ty siatkarski wpis widzialas;p no i w ogole mecz...eh Fluk gwiazda- prawie jak Milczar :P hahah

P. on 24 lutego 2010 21:27 pisze...

zamorduję! już myślałam że uda mi się jakoś od tego wywinąć :D

MartynaKlb on 24 lutego 2010 21:57 pisze...

Jasnowidz,hehe;)
Fajnego masz tego bloga:)

Monia82 on 25 lutego 2010 10:19 pisze...

Marteniczka chyba nie będzie miała wyboru bo też ją nominowałam ;) Dla mnie te 10 punktów to było stanowczo za mało...napisałam pierwsze rzeczy które przyszły mi do głowy.

Prześlij komentarz

 

Ginger-Charlotte Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice