środa, 21 kwietnia 2010

Ashes in the fall



Lubię jak wreszcie wszystko jest jasne. Przynajmniej w mojej głowie. Jest mi smutno. Jest mi smutno w chuj. Ale teraz przynajmniej nie tli się we mnie durna nadzieja, która tak bardzo fucked with my head. Jedna, głupia rzecz, a wreszcie sytuacja jest clear. Popłaczę prawdopodobnie trochę, like, right now. Najbardziej boli mnie fakt, że obiecał być ze mną szczery. A jak widać nie był. Tchórz. Jak każdy inny. Ja jestem big girl i potrafię znieść prawdę. Nawet bolesną. Naprawdę nie wiem gdzie niektórzy mają mózg, ale to już nie moja sprawa. Koniec ze sprzecznymi sygnałami, koniec z rozkminianiem (taaa, Charlotte, wmawiaj sobie dalej). Czas ruszyć dalej. Ja nie wiem czego ten człowiek się boi, nie zamierzam go nagabywać. Mam swoją dumę i nie dam nikomu po niej deptać. To on traci. Ja sobie popłaczę i będzie lepiej. Smutno, ale trudno. Nie on pierwszy i nie ostatni, który wywołał łzy. Lepiej teraz niż kiedy miałoby być za późno.

No to ja kochane idę sobie popłakać, biorę kawkę i papieroska ze sobą :)


10 komentarze:

ellemo on 21 kwietnia 2010 14:09 pisze...

ajć ... no sa głąbami, nic na to nie poradzimy już ... ech ...

Ce que la femme veut on 21 kwietnia 2010 14:39 pisze...

po nocy przychodzi dzień ... :***

Ula Ssss.... on 21 kwietnia 2010 16:23 pisze...

fuck, juz mam qrwa dosc tej ich szczerosci - czytajac Twoje słowa mam lekkie deja vu...

Ula Ssss.... on 21 kwietnia 2010 16:23 pisze...

ktos kiedys mi powiedział, tez złamas zakłamany, ale to akurat było fajne (na pewno zasłyszane)...

Jeżeli istnieje ktoś wart Twoich łez, nigdy Cię do nich nie doprowadzi... o!

:*

Ann-Marie on 21 kwietnia 2010 22:55 pisze...

zgadzam się z Ulą, jak ktoś jest warty łez, to o tym się nie przekonujesz, bo wtedy nie płaczesz!

jakby co to maila proszę;*

MartynaKlb on 21 kwietnia 2010 23:25 pisze...

Faceci są okropnymi tchórzami:P

MartynaKlb on 21 kwietnia 2010 23:43 pisze...

A najgorsze jest to,że nie potrafią się do tego przyznać;)

P. on 22 kwietnia 2010 10:30 pisze...

niby szczelny, ale mimo wszystko bałabym się go wrzucić do torebki, jakoś mu do końca nie ufam ;P

Ce que la femme veut on 22 kwietnia 2010 11:32 pisze...

a Ty wiesz że w Plazie znowu powiesili Roba przy kinie ? :))

Monia on 22 kwietnia 2010 12:31 pisze...

masz rację, nie pierwszy, nie ostatni...życie...
popłaczesz i zapomnisz...jak zawsze ;*

Prześlij komentarz

 

Ginger-Charlotte Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice